Wielu użytkowników zastanawia się, dlaczego mimo dobrze wykonanej instalacji kocioł pelletowy potrafi „pożerać” ogromne ilości paliwa. Czemu to działa tak kiepsko?
Sam kocioł pelletowy ze względu na swoją konstrukcję musi pracować w wysokiej temperaturze. Optymalna temperatura to około 70–75°C, bo właśnie wtedy osiąga najwyższą sprawność. To trochę jak z silnikiem samochodu – gdy jest zimny, pali więcej, a dopiero po rozgrzaniu zużycie spada. Tak samo jest z kotłem: nie lubi niskich temperatur.
Problem w tym, że ogrzewanie podłogowe działa przy niskiej temperaturze zasilania. I tu zaczyna się konflikt: kocioł chce wysoko, podłoga nisko.
Skąd biorą się problemy?
W nowym budownictwie, gdzie dominuje ogrzewanie podłogowe, powrót z instalacji ma zwykle 25–26°C. Jeśli taka woda trafia prosto do kotła, dzieją się cuda: kocioł osiąga temperaturę, po chwili się wyłącza, zaraz znów odpala… i tak w kółko. Na wykresach pracy widać wtedy charakterystyczny cykl: rozpala się – wygasza – rozpala się – wygasza. To generuje ogromne straty i niską ekonomię spalania, bo kocioł nie zdąży się odpowiednio zmodulować. Efekt? Pellet znika w zastraszającym tempie.
Jak temu zaradzić?
1. Zawór czterodrożny Podnosi temperaturę powrotu, ale w instalacji podłogowej efekt bywa średni. Jeśli mamy siłownik na zaworze, to sterownik dopasowuje stopień otwarcia, ale przy bardzo niskiej temperaturze powrotu rozgrzewanie trwa długo. Wielu użytkowników wyłącza ochronę powrotu, co kończy się tym, że zimna woda wraca do kotła i znów mamy wysokie zużycie paliwa.
2.Dodatkowa pompa na powrocie
Można zamontować dodatkową pompę między zaworem czterodrożnym a powrotem instalacji. Jej zadaniem jest „ściągnięcie” ciepła z kotła na powrót, by podnieść jego temperaturę. Rozwiązanie tanie, ale nie zawsze skuteczne.
3. Sprzęgło hydrauliczne Lepsze rozwiązanie niż sam zawór. Sprzęgło rozdziela przepływy i pozwala zastosować dodatkową ochronę powrotu – np. zawór termostatyczny albo trójdrożny z siłownikiem.
Za sprzęgłem można dać kolejny zawór mieszający, który ustawi odpowiednią temperaturę na podłogę (np. 30–35°C).
4. Bufor ciepła – najlepsze rozwiązanie Bufor to w praktyce większe sprzęgło hydrauliczne, które dodatkowo magazynuje nadwyżki ciepła. Dzięki temu:
W praktyce wygląda to tak: kocioł odpala, pracuje godzinę czy dwie na 100%, nagrzewa instalację i bufor, po czym się wyłącza. Ciepło pobierane jest z bufora, a kocioł czeka, aż temperatura w zbiorniku spadnie. W okresach przejściowych (jesień, wiosna) zdarza się, że odpala się co drugi dzień.
Korzyści są ogromne:
Podsumowanie
Kocioł pelletowy potrzebuje wysokiej temperatury, a podłogówka niskiej – stąd całe zamieszanie. Najprostsze rozwiązania (zawór czterodrożny, dodatkowa pompa) pomagają tylko częściowo. Sprzęgło hydrauliczne daje już sporą poprawę, ale najlepszym i najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem jest bufor ciepła, który pozwala kotłowi pracować z pełną sprawnością i ogranicza zużycie pelletu do minimum.